"- Jeśli tak ci źle, dlaczego od niego nie odejdziesz, mamo? - spytała ostrożnie moja córka.
"Och, Kochane dziecko, dobre pytanie" - mogłabym odpowiedzieć. W jej widzeniu świata nieudane małżeństwa przerywało się po prostu, jak niechcianą ciążę. Nie wiedziała nic o tej całej subkulturze kobiet, które decydują się nie odchodzić, które nie potrafią logicznie wytłumaczyć swej wierności i posłuszeństwa, które kurczowo trzymają się swego miejsca, bo czują, że daje ono komfort, że właściwie je lubią, że nie mają innego. Nie pojmowała czym jest luksus swojskości, czegoś, co jest znane i niezmienne; ten sam łuk pleców obok pod kołdrą, ta sam kępka włosków w uchu. Mąż. (...)
Odpowiedziałam jej jednak w innym duchu:
- Kto powiedział, że jest mi źle?"
Meg Wolitzer, Żona, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2018, s. 92
Książkę poleca Dyskusyjny Klub Książki w Wolsztynie