"Gdybym miała choć takiego boga, jak mi mówił Einar, mogłabym o nim rozmyślać. Ale ojciec mi powiedział, bym o nim zapomniała, bo Chrystus to bóg dla niewolników. Nie nosił miecza, nie umiał walczyć i zginął jak prostak, bo się nie obronił.
- Taki bóg jest za słaby Sigrun, by w niego wierzyli wojowie. (...) Czasy są coraz gorsze, życie trudne, wypełnione pracą i biegnie tak szybko, że brak w nim czasu na mrzonki. Człowiek odchodzi, zostaje po nim sława, niech będzie jak najlepsza."
Elżbieta Cherezińska, Saga Sigrun, Wyd. Zysk i s-ka, Poznań, s. 11
Książkę poleca Dyskusyjny Klub Książki w Wolsztynie